Brutal Assault 18 – fotorelacja

Brutal Assault 2013
Fortress Josefov, Czech Republic

Brutal-Assault-2013-Lineup-605x889Aborym, Aeternus, Alcest, Amorphis, Anthrax, Antropofagus, Atari Teenage Riot, Balance Interrupted, Behemoth, Belphegor, Benediction, Biohazard, Borknagar, Brotherhood of the Lake, Carcass, Carpathian Forest, Clawfinger, Coffins, Contrastic, Crushing Caspars, Cult of Luna, Decrepit Birth, Devildriver, Divadlo Marza, Downset, Dr. Living Dead, Dying Fetus, E.n.d., Ensiferum, Entombed, Fear Factory, Fields Of The Nephilim, Hacride, Hatebreed, Ihsahn, In Flames, In Vain, Jungle Rot, Katalepsy, Leprous, Loudblast, Madball, Magrudergrind, Malevolent Creation, Marduk, Meshuggah, Misanthrope, Nachtmystium, Novembers Doom, Obscura, October File, Opeth, Overkill, Philm, Primordial, Pro-Pain, Rotten Sound, Saturnus, Skeletal Remains, Solefald, Sylosis, Testament, Trivium, Voivod, Vomitory, Vreid, War From A Harlots Mouth, We Butter The Bread With Butter, Whitechapel

Czym jest Brutal Assault, wspominać nie trzeba. Czeską granicę przekroczyliśmy w środę około godziny 14:00. Środa obfitowała nam głównie w znalezienie dogodnego miejsca namiotowego, spożycie czeskich browarów, odpoczynek po podróży. Wieczorem wskoczyliśmy na teren festiwalu na Testament. Set trwał około godziny (mimo licznych problemów z dźwiękiem). Zagrano dwie ostatnie płyty – „The Formation of Damnation„ oraz „Dark Roots of Earth„.

Czwartek rozpoczął prawdziwą masakrę. Dla mnie osobiście najlepszym gigiem tego dnia był szwedzki deszczyk Entombed i najbardziej wyczekiwane – „Left Hand Path„ oraz „Wolverine Blues„. Jeden z najlepszych czwartkowych setów zagrali chłopaki z Dying Fetus. Anthrax dupy nie rozwalił. Za plus mogę uznać także gig i rozmowę z Gojirą. Swoją drogą, ciekawe czy prawdą jest ta ich przed koncertowa medytacja.

W tym dniu również można było usłyszeć formację Overkill. Jako że dane było mi usłyszeć ich już kilka razy na żywo, wykorzystałam to jako przerwę na czeskie piwko. Jednak, jakby na nich nie patrzeć – niejedna rozwijająca się młoda kapela mogłaby pozazdrościć dziadkowi Ellsworthowi energii i witalności.

Przykrym faktem tego dnia było odwołanie spotkania z Mardukiem, który należy do grona moich faworytów. Ich gig mocno mnie zawiódł. Ze strony zespołu wyglądało to na szybkie odbębnienie roboty i spieprzenie do domu. Pomijając fakt ich podejścia, zabrakło wielu rzeczy z „Serpenta„ i „Panzer Division„.

Piątek obfitował w genialne gigi takich formacji jak Carcass i Malevolent Creation. Dobrym zespołem małej sceny tego dnia był amerykański Pro-Pain, który początkowo skojarzył mi się z Terrodome. Żywiołową reakcję publiczności wywołała także kapela Hate.

Do piątkowych „gwiazd„ można także zaliczyć Meshuggah. Kapeli nie mogę zdzierżyć zarówno na płytach, jak i na żywo, dlatego odpuściłam sobie ten gig.

Dobre sobotnie sety to zdecydowanie Carpathian Forest, Behemoth, Trivium i Borknagar. Tej czwórce absolutnie nie mam nic do zarzucenia (może oprócz przereklamowania Carpathianów). Wyczekiwanym gigiem tego dnia był również Opeth, który zupełnie nie komponował się z pozostałymi zespołami. Zbyt wiele zamulania i popierdółek między utworami. Jak dla mnie, nie jest to zespół nadający się na festiwale tego typu. To czysta reprezentacja muzyki niszowej dla bardzo wymagającej publiczności. Najbardziej oczekiwanym przeze mnie utworem było „Ghost of Perdition„, ale w żaden sposób nie łączyło się to z resztą utworów. Kto wie, może gdyby sobotnie zespoły miały podobny styl i klimat, Opeth mógłby łatwo wpasować się w tą tematykę?

Żałuję, że nie dane mi było zobaczyć wszystkich występów. Zespoły, którym szczerze kibicuję, a które nie miały możliwości szczególnego wybicia się na festiwalu to zdecydowanie Decrept Birth, Skeleton Remains, Fields Of The Nephilim i Primordial.

Za najciekawszy występ mogę uznać Fields Of The Nephilim, wyróżniające się swoim stylem wśród pozostałych brutalowych wron. Carcass wywołał niewątpliwie najbardziej entuzjastyczną reakcję publiczności. Za minus można uznać poranne sety wielu zdolnych zespołów, które są wysłuchiwane przez garstkę osób, bo publiczność leczy kaca po czeskim piwie. Zabrakło mi jedynie DTA i mam nadzieję, że kiedyś nadarzy się okazja, by posłuchać tego spektakularnego trybutu dla Schuldinera właśnie na Brutalu. Osiemnastą edycję Brutal Assault uważam za jak najbardziej udaną – właśnie za wyżej wspomniane sety, tańszą wersję Wacken, świetne pirotechniczne show, czeskie puby i najgenialniejszą publiczność w Europie.

Testament (7)

Testament (6)

Testament (3)

Belphegor (1)

Belphegor (2)

Belphegor (5)

Belphegor (6)

Dying Fetus (1)

Dying Fetus (4)

Dying Fetus (7)

Anthrax (1)

Anthrax (3)

Anthrax (5)

Anthrax (6)

Anthrax (8)

Fear Factory (1)

Fear Factory (2)

Fear Factory (3)

Fear Factory (5)

Marduk (1)

Marduk (3)

Marduk (5)

Marduk (7)

Katalepsy (1)

Katalepsy (4)

Katalepsy (7)

Katalepsy (9)

Fields of the Nephilim (1)

Fields of the Nephilim (5)

Fields of the Nephilim (6)

Fields of the Nephilim (10)

Fields of the Nephilim (13)

Fields of the Nephilim (14)

Carcass (1)

Carcass (3)

Carcass (8)

Carcass (10)

Carcass (12)

Carcass (14)

Biohazard (3)

Biohazard (6)

Biohazard (9)

Biohazard (16)

Carpathian Forest (1)

Carpathian Forest (6)

Carpathian Forest (9)

Carpathian Forest (13)

avatar
Mistrz klawiatury i kodu Hyper Text Markup Language w wersji 5... Chleje, nie pali... Black metalu słucha od komunii a dodatkowo sądzi, że zna się na muzyce... Publikuje i tu i na chaosvault.com
PODZIEL SIĘ