Evil Machine – “War in Heaven”

_front.500x500Słucham tej płyty już dosyć długo, a gdy tego nie robię, to i tak za mną chodzi. Czasami nawet łapię się na „podśpiewywaniu” sobie kilku kawałków. Mowa tu oczywiście o debiucie Evil Machine – „War in Heaven”, prosto z krainy śledzia. W skład kapeli wchodzą, jakby to rzec – znani ludzie (np. z Dead Infection, Abused Majesty, Hate), i tak samo znani udzielają się w kilku kawałkach (z Christ Agony, Neuropathia, Vader, Behemoth). Może przejdę już do samej muzyki.

Już po pierwszych dźwiękach (pomijając wstawki) czuć oldschool, brzmienie jest tak piwniczne, tak zatęchłe, że z głośników wydobywają się tumany kurzu. Słuchając tego odczujemy powrót do czasu, w którym królują kasety, nie cedeki, a o mp3 nikt nie ma pojęcia. Co się z resztą dziwić jak prace nad albumem ruszyły w 2005 roku, a członkowie zespołu grali już dużo, dużo wcześniej. Ich doświadczenie sprawiło chyba, że ten krążek brzmi tak staro. Właśnie takiego death/thrash metalu mi brakowało – doświadczonego, przemyślanego, prostego do bólu, z brzmieniem, do którego można się przylepić. Krążek jest niezwykle równy, żaden utwór nie wybija się ponad resztę. Niektórym może to przeszkadzać, że brakuje tego efektu WOW, że „co oni odjebali, tego jeszcze nie było”, ano nie, to już było, to jest jebana podróż do przeszłości! Przy okazji dostajemy dwa covery, pierwszy „Onslaught (Power from Hell)”  (wiadomego zespołu) z udziałem Peter’a, a drugi to „Die HardVenom’a. Nie można się do nich przyczepić, ale autorski materiał bardziej mi leży.  Mimo „równości” krążka, najbardziej przypadły mi do gustu: „Diabeł” z hipnotycznymi riffami i schizowym wokalem Cezara (wchodzi w łeb i wyjść nie chce), „Four Demons of Apocalypse” i „Jerusodoma” kopiąca ostro dupsko na sam koniec.

Znając życie płyta znajdzie tyle samo fanów, co i tych na anty. Ja oczywiście zaliczam się do tych pierwszych. Wszystkim tym, którzy lubią oldschool’owy death metal w połączeniu z wpływami Venom, Celtic Frost, Hellhammer – polecam!

Ocena – 8,5/10

Wydawnictwo: Arachnophobia Records

Tracklista:

  1. Cross Meant Death
  2. When Demons Call
  3. Prometeus
  4. Diabeł
  5. Four Demons Of Apocalypse
  6. Onslaught (Power From Hell)
  7. Bloody Emperor
  8. Evil Machine
  9. Die Hard
  10. Jerusodoma

 

PODZIEL SIĘ