Det Gamle Besatt – “Primary Evil”

001Jak niektórzy wiedzą, albo i nie Det Gamle Besatt, czyli pierwotny skład Besatt wydał niedawno mCD o tytule „Primary Evil”. Jak za twórczością Besatt nie przepadam, tak po przeczytaniu, że DGB nawiązuje do początków black metalu i ich muzyka jest zakorzeniona w pograniczu heavy i thrash, zyskali moje zainteresowanie. Jak na mCD to wałków jest sporo, bo osiem i to nie super krótkich (2,5 – 4,4 min), ogólnie około 30 min grania. Zobaczmy, więc czy zostaniemy pierwotnie opętani.

Już wcześniej słyszałem „premierowy” kawałek o tytule „Mój Raj”, ale nie zrobił on jakoś na mnie takiego wrażenia jak pierwszy z krążka, czyli „Ares”. Bez zbędnego pierdolenia dostajemy na wejściu heavy/thrashowego kopa w ryło w stylu starego KAT’a za czasów 666. Nawet sam wokal jest łudząco podobny do wokalu Romana K., i ma podobną manierę wykrzykiwania kwestii. Ostatnio death metalowy „powrót do przeszłości” przeżyłem przy debiucie Evil Machine, teraz natomiast czuję się jakbym po raz pierwszy z wypiekami na twarzy odpalał trzy szóstki KAT’a i tak samo jak dziecko się przy tym cieszę. Więc jest nieźle. Nie jest to oczywiście to samo, ale krążek kręci się już n-ty raz i jeszcze mi się nie znudził. Pewnie dzięki temu, że granie nie jest przekombinowane, nie znajdziemy tu solówek, zbyt wielu udziwnień muzycznych, śpiewu jakby kolesiowi jajka szuflada przycięła. Jest prosto, jest brudno, jest moc, jest szatan i o to w tej muzyce przecież chodzi! Z resztą z tym powrotem do przeszłości to nie jest ściema, ponieważ pierwsze cztery kawałki pochodzą z lat 1991-1992. Następne są nowsze, ale nie idzie tego odróżnić. Jakby dać tą płytę komuś, kto nie zna kapeli i nie wie, kiedy płyta została wydana, z całą pewnością odrzekłby, że to coś koło 90-tego.

Na zakończenie powiem, że nie mogę żadnego utworu wyróżnić, wszystkie są tak samo dobre, złego słowa na temat płyty powiedzieć też nie mogę. Niektórzy pewnie będą narzekać, że za bardzo Romanem zajeżdża, według mnie nie. Po wgryzieniu się w płytę już tak bardzo tego nie czuć i radość z odsłuchu z czasem jest jeszcze większa. Ja zostałem już opętany, czas na Was!

 

Ocena: 9/10

Wydawca: Black Vault Productions

Tracklista:

  1. Ares
  2. Golgota
  3. Mój Raj
  4. Epitafium ku czci Boga
  5. Deus Est Mortuus
  6. Wojenne Werble
  7. Ołtarze Piekieł
  8. Labirynt Szaleństwa
PODZIEL SIĘ