Dimmu Borgir Powraca

Z czystego poczucia obowiązku, nie sposób nie wspomnieć o jednym z najgorętszych wątków tego sezonu, a więc powrocie przemeblowanego składu piewców melodic/symphonic i cholera wie jeszcze jakiego, black metalu z Dimmu Borgir. Jak na prawdziwe rekiny biznesu przystało, ekipa Shagratha i Silenoza już od jakiegoś czasu podgrzewała atmosferę prezentując na swojej stronie kolejne fragmenty okładki zdobiącej nowo nagrany materiał. Zachowaliśmy zimną krew i prezentujemy ją już w całości poniżej.

Twórcą obrazka ponownie został Joachim Luetke (m. in. “Death Cult Armageddon”), zaś tytuł “Abrahadabra” niewiele ma mieć wspólnego z przygodami dzielnego Sindbada Żeglarza, a raczej zdążać w kierunku Crowley’ owskiej “Liber AL Vel Legis” napisanej przez Ala gdzieśw Kairze w 1904 r.  W nagraniach pieśni, jak na Dimmu przystało, wzięło udział 51 członków Norwegian Radio Orchestra oraz 38 członków Schola Cantorum Choir.  Data premiery, już 27 września 2010 r., szczęśliwcy mieszkający w Germanii, rzecz zakupią dwa dni wcześniej, oczywiście via Nuclear Blast. A tak po krótce asfalt przed “Abrhadabra” rozwija Silenoz:

“Słowami, które przychodzą mi do głowy, gdy chcę opisać nowy materiał w tym momencie, są jedynie – wielki, potężny, epicki i pierwotny. Ma w sobie niepokojący posmak szaleństwa oraz niesamowitą atmosferę”

Trzymamy za słowo. Oby para wpompowana w “prapromocję”  krążka nie poszła w gwizdek. Mamy jednakże świadomość, że bez względu na zawartość merytoryczną, z powodu wydania “Abrahadabra”, niejedna “świnka skarbonka” zakończy swój różowy żywot już koło jesieni.

Źródło: www.dimmu-borgir.com


PODZIEL SIĘ