A jednak się doczekamy ?

Kat i Roman Kostrzewski nie spędzą wakacji pod gruchą lecz w studio nagrań. Nowa płyta dzięki staraniom Mystic Production będzie wydana jesienią.
Materiał muzyczny nawiązuje do wcześniejszych płyt Kata, które z jednej strony bulwersowały wiele środowisk a z drugiej, zjednywały zespołowi wierne grono sympatyków. Muzycy zapewniają, że nowy wytop z piekielnego pieca będzie ostro ciął jak zawsze.

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Oto tekst jednej z piosenek z nowej płyty :
    (więcej na : http://katfc.pl/katforum/viewtopic.php?t=164&postdays=0&postorder=asc&start=615 )

    Jeśli raj?
    To ta sień.
    La patiki, duchy świec.
    Oczy szkliły nędzą.
    Miał swój Camelot.
    W ustach psalm
    A na rękach krew.

    Bieda kochała go.
    Ulica Lewa.
    – Kartofle, szmaty!
    Fura, bat.
    Z hałdy na du*** śmig,
    Guguły z drzewa.
    Oma grób, opa grób,
    Mama pit.

    Bieda chowała go.
    Ulica Szczera.
    Idzie ksiądz
    A on brzdąc.
    Adoracja, lód.
    – Fiut.

    Cień wież, zimny park.
    Nad bramą stary dzwon.
    I krzyż… jakby strach na wróble.
    Idzie mrok.
    – Nasz pan to skarb.
    Król snów, ufaj mi.
    Jęk cel kończy baśń.
    Kapucyn zamknął drzwi.

    Chórem wybrali go
    Słodko *****.
    Ewangelicznie tu i tam.
    Klasztor biskupi był.
    Modlitwa, kij.
    Dajesz mu, dajesz mu..
    Albo w ryj.

    Cień wież, zimny park.
    Nad bramą stary dzwon.
    I krzyż… jakby strach na wróble.
    Idzie mrok.
    – Nasz pan to skarb.
    Król snów, ufaj mi.
    Jęk cel kończy baśń.
    Kapucyn zamknął drzwi.

    Cnota duszy wróży piekło.
    Wali krojcem łono matki.
    Temu woda płynie zemstą.
    Biało-złote topi zadki.

    Z ambony klną.

    – Pan dał Pan wziął.
    Stodoła traci pion.
    – Pan dał Pan wziął.
    I owce razem z nią.
    Ech.
    Źe święty Stachu też?

    Gdzie bóg capi osłem,
    A lud w szambie brodzi.
    Wielebny trele mordą.
    Zwieraczem pierdzi w tron.

    I będzie zgubą ci.
    Słowiany szczuł.
    Z łaski swej zdradziecki.
    Pisbollah
    – jego straż
    W wojnie o grzech, władzę i…
    Już się wzbił.
    Nie orzeł.
    Wszak widzieli wrak.

Comments are closed.